Energetyka Wiatrowa w Polsce – Rewolucja Przemysłowa XXI Wieku

Energetyka Wiatrowa w Polsce – Rewolucja Przemysłowa XXI Wieku

Wprowadzenie: Polska stawia na energię z wiatru

Polska stoi u progu bezprecedensowej transformacji energetycznej, w której energetyka wiatrowa odegra kluczową rolę. Pomimo tego, że polski sektor wiatrowy borykał się przez lata z licznymi problemami wynikającymi z ograniczeń administracyjnych i prawnych, inwestycje wiatrowe stają się dziś głównym filarem transformacji energetycznej naszego kraju. Łączna moc zainstalowana w wietrze – zarówno na lądzie (onshore), jak i na morzu (offshore) – ma według planów wynieść w 2030 roku aż 20 GW.

To ambitny cel, który wymaga masywnych inwestycji, sprawnej współpracy wszystkich podmiotów rynku oraz efektywnego wykorzystania dostępnych funduszy europejskich i krajowych. Jednocześnie rozwój energetyki wiatrowej to ogromna szansa dla polskiego przemysłu, który może stać się jednym z głównych beneficjentów transformacji energetycznej Europy.

Obecny stan energetyki wiatrowej w Polsce

Energetyka wiatrowa na lądzie

Z końcem 2023 roku moc zainstalowana w lądowej energetyce wiatrowej w Polsce wyniosła 9,3 GW, z dodatkowymi 1,8 GW w realizacji. To imponujący wynik, który plasuje Polskę w czołówce krajów europejskich pod względem dynamiki rozwoju tego sektora. Udział energetyki wiatrowej w produkcji energii elektrycznej kraju wyniósł w 2022 roku 11 procent, a w 2023 roku – w miesiącach od stycznia do listopada – był bliski 13 procent.

Te liczby pokazują rosnące znaczenie energii wiatrowej w polskim miksie energetycznym. Wiatr stał się trzecim co do wielkości źródłem energii elektrycznej w Polsce, po węglu i gazie ziemnym, wyprzedzając biomasę i energię wodną.

Energetyka wiatrowa na morzu – wielki potencjał Bałtyku

Offshore wind, czyli morska energetyka wiatrowa, dopiero zaczyna swoją przygodę w Polsce. Obecnie moc zainstalowana wynosi 0 GW, ale pierwsza energia z wiatraków na morzu popłynie najprawdopodobniej już w 2026 roku. Do 2030 roku planuje się zainstalowanie 5,9 GW mocy w technologii offshore.

Całkowity potencjał morskiej energetyki wiatrowej w Polsce jest szacowany przez Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej na nawet 33 GW. Według opracowań PSEW, w polskiej części Morza Bałtyckiego znajduje się 20 nowych obszarów – w tym 18 w wyłącznej strefie ekonomicznej i 2 na morzu terytorialnym – które mogłyby zostać przeznaczone pod rozwój morskiej energetyki wiatrowej.

Jeśli całkowity potencjał Bałtyku zostanie wykorzystany, morska energetyka wiatrowa mogłaby zaspokajać nawet 57 procent zapotrzebowania na energię elektryczną w Polsce. To perspektywa, która całkowicie zmienia myślenie o bezpieczeństwie energetycznym i niezależności energetycznej naszego kraju.

Polityka Energetyczna Polski do 2040 roku

Aktualizacja PEP2040 – ambitne cele

Propozycja aktualizacji Polityki Energetycznej Państwa do 2040 roku (PEP2040), przygotowana w marcu 2023 roku, zakłada wzrost mocy zainstalowanych w wietrze do 20 GW na lądzie oraz 18 GW na morzu do 2040 roku. To zasadnicza zmiana w porównaniu z wcześniejszymi wersjami dokumentu, która odzwierciedla rosnące zrozumienie strategicznej roli energetyki wiatrowej.

Zgodnie z tym scenariuszem, w 2030 roku moc zainstalowana w morskich elektrowniach wiatrowych wyniesie 5,9 GW, a dziesięć lat później – już 18 GW. Z kolei energetyka wiatrowa na lądzie w 2030 roku ma osiągnąć moc 14 GW, a w 2040 roku – 20 GW.

Fundacja Instrat w swoich bardziej ambitnych scenariuszach zakłada, że przy odpowiedniej polityce i sprawnej realizacji inwestycji możliwe jest osiągnięcie jeszcze wyższych poziomów mocy zainstalowanej. To pokazuje, że oficjalne cele mogą być traktowane jako konserwatywne minimum, a nie maksimum możliwości.

Nakłady inwestycyjne – skala wyzwania

Szacuje się, że łączna wartość nakładów inwestycyjnych w OZE do 2040 roku wyniesie 726 miliardów złotych. Z tego 261,8 miliarda złotych przypadnie na lata 2023-2030, a 464,5 miliarda złotych na okres 2031-2040. To są kwoty, które pokazują skalę transformacji energetycznej Polski.

Realizacja programu zakładanego w zaktualizowanym PEP2040 do 2030 roku będzie wymagała nakładów w wysokości łącznie 512 miliardów złotych na zwiększenie mocy wytwórczych oraz rozwój sieci przesyłowej i dystrybucyjnej. Według ekonomistów banku Credit Agricole, znaleziono dotąd źródła finansowania dla przedsięwzięć z horyzontem realizacji do 2030 roku wnoszące 299 miliardów złotych.

To oznacza lukę finansową w wysokości 213 miliardów złotych między zarysowanymi planami inwestycyjnymi a zidentyfikowanymi źródłami finansowania. Niemniej instrumenty finansowe, w szczególności z funduszy unijnych, zostały zaalokowane na energetykę wiatrową – kwestią kluczową dziś jest ich efektywne pozyskanie i sprawne wykorzystanie.

Perspektywy nowego rządu

W kontekście zakładanej skali rozwoju energetyki wiatrowej w Polsce istotne będzie podejście nowego rządu do kwestii aktualizacji PEP2040. W przedwyborczych zapowiedziach wskazywano, że transformacja energetyczna w Polsce nabierze nowej dynamiki, co może oznaczać, że cele w zakresie energetyki wiatrowej będą jeszcze ambitniejsze. To dodatkowa szansa dla rozwoju polskiego przemysłu i budowy silnego łańcucha dostaw.

Polski przemysł – fundament transformacji energetycznej

Znaczenie przemysłu dla polskiej gospodarki

Przemysł odgrywa kluczową rolę w polskiej gospodarce. Według danych GUS z II kwartału 2023 roku, w sektorze przemysłu w Polsce zatrudnionych jest ponad 2,8 miliona osób, co stanowi około 19 procent udziału w zatrudnieniu ogółem. Polski przemysł wypracowuje około 17 procent PKB, co daje Polsce pozycję lidera pośród głównych gospodarek Unii Europejskiej, w których w latach 2000-2023 zwiększył się udział przemysłu w PKB.

Wynik 17 procent jest jednak nadal niższy niż w Niemczech, Czechach, Austrii i na Węgrzech, które starają się być przemysłowym zapleczem Europy. Przemysł ma kluczowe znaczenie dla naszego kraju, a jego rola będzie w kolejnych dekadach rosła. W obliczu reindustrializacji Europy, na pierwszy plan wysuwa się potrzeba zrewidowania Polityki Przemysłowej Polski, w szczególności w części dotyczącej sektora OZE.

W Polsce działa ponad 5 milionów przedsiębiorstw, z czego znacząca część związana jest bezpośrednio lub pośrednio z sektorem przemysłowym. To ogromny potencjał, który może zostać wykorzystany w budowie łańcucha dostaw dla energetyki wiatrowej.

Tradycyjne okręgi przemysłowe a nowe centra OZE

Historycznie przemysł w Polsce koncentrował się wokół tradycyjnych ośrodków – Śląska, Zagłębia, regionu łódzkiego czy trójmiasta. Przemiany przemysłu energetycznego w kierunku niskoemisyjnym uruchomiły jednak proces powstawania nowych ośrodków przemysłowych w sąsiedztwie źródeł wytwarzania zrównoważonej energii.

Już nie tylko rynek zbytu, dostępność komunikacyjna oraz dostęp do wykwalifikowanej kadry mają znaczenie – liczy się przede wszystkim dostęp do odnawialnych źródeł energii wolnych od opłat za emisję CO2 i opłat przesyłowych, które zapewnią ceny energii pozwalające konkurować z innymi producentami.

Kierunek budowy przemysłu w bezpośrednim sąsiedztwie morza i OZE już się na świecie zaczął. Na przykład Szwecja przyjęła program dekarbonizacji produkcji przemysłowej i staje się jednym z liderów w zazielenianiu produkcji stali, aluminium czy chemii bateryjnej.

Specjalne strefy energetyczne – przyszłość polskiego północy

Budowa elektrowni wiatrowych na Bałtyku oraz planowanych bloków jądrowych na północy Polski, a zatem dostęp do taniej zero lub niskoemisyjnej energii, skłoniła polski rząd do rozważań nad lokalizacją nowych zielonych stref przemysłowych na północy kraju.

Mają to być specjalne strefy energetyczne, które zlokalizowane zostaną na obszarze północnej Polski. Inwestor, który zbuduje swój zakład przemysłowy w takiej strefie, będzie mógł liczyć na obniżenie opłaty jakościowej oraz opłaty sieciowej zmiennej, dzięki czemu jego stawki za prąd będą niższe niż poza strefą energetyczną.

W części lokalizacji inwestorzy mają mieć również możliwość uzyskania przyłączenia do sieci gazowej Gaz-Systemu. Wstępna lokalizacja specjalnych stref energetycznych to okolice: Słupska, Suwałk, Ostaszewa (dwie strefy w pobliżu Torunia), Szubina (w pobliżu Bydgoszczy) oraz Olsztyna.

Strefy będą przeznaczone dla dużych odbiorców energii elektrycznej o rocznym zużyciu powyżej 100 GWh oraz planujących budowę magazynów energii. Koncepcja ta stanowić może dodatkowe wsparcie dla rozwoju przemysłu morskiej energetyki wiatrowej na północy naszego kraju.

Analiza SWOT polskiego przemysłu w kontekście energetyki wiatrowej

Mocne strony – co mamy

Polski przemysł dysponuje szeregiem atutów, które mogą być wykorzystane w budowie łańcucha dostaw dla energetyki wiatrowej. Wysoka jakość produktów to podstawa – polskie zakłady produkcyjne są uznawane w Europie za dostawców wysokiej jakości komponentów i podzespołów.

Znacząca liczba małych i średnich przedsiębiorstw, które mają dużą zdolność absorpcji nowych technologii i technik wytwarzania, to kolejny atut. Elastyczność i dynamizm polskich firm, szczególnie w sytuacji kryzysu gospodarczego, wielokrotnie się sprawdziły.

Lokalizacja w Polsce zakładów produkcyjnych i centrów dystrybucyjnych wiodących globalnych producentów pokazuje, że Polska jest postrzegana jako atrakcyjne miejsce dla inwestycji przemysłowych. Zorganizowanie branż przemysłowych w klastrach ułatwia współpracę i wymianę doświadczeń.

Wysoko wykwalifikowana kadra inżynierska to jedno z największych bogactw Polski. Polska szkoła inżynierska cieszy się uznaniem na całym świecie, a polscy absolwenci uczelni technicznych są chętnie zatrudniani przez międzynarodowe korporacje.

Znaczący potencjał produkcyjny, wielkość i stabilność krajowego rynku oraz potencjał jego wzrostu, rosnąca zdolność polskich podmiotów do działań eksportowych – wszystko to składa się na bardzo dobry punkt wyjścia dla rozwoju przemysłu związanego z energetyką wiatrową.

Słabe strony – nad czym musimy popracować

Polski przemysł ma jednak również słabości, które mogą ograniczać jego rozwój. Rola podwykonawcy dostarczającego produkty o niskim stopniu złożoności technicznej i niskiej wartości dodanej to problem, z którym boryka się wiele polskich firm. Musimy dążyć do przesuwania się w górę łańcucha wartości.

Relatywnie słaba kondycja finansowa i zbyt niska kapitalizacja podmiotów oraz brak kapitału rodzimych firm na inwestycje to poważne ograniczenia. Polskie firmy często mają trudności z dostępem do kapitału na duże inwestycje rozwojowe.

Niewystarczająca współpraca między firmami oraz ośrodkami badawczo-naukowymi na poziomie krajowym i międzynarodowym to kolejna słabość. Brak interdyscyplinarności polskiej nauki i słabe rozpoznanie polskiej marki na arenie międzynarodowej również nie pomagają.

Konieczność poniesienia znaczących nakładów na transformację niskoemisyjną i awersja do ryzyka krajowych przedsiębiorstw mogą spowalniać proces transformacji. Niski poziom kształcenia branżowego, brak inwestycji w kapitał ludzki i systemy zarządzania złożonymi projektami przemysłowymi, niski poziom zorganizowania lokalnych przedsiębiorstw – to wszystko wymaga poprawy.

Szanse – czego możemy się spodziewać

Funkcjonowanie w ramach europejskiego wspólnego rynku to ogromna szansa. Rozwój technologii automatyzacji i cyfryzacji produkcji otwiera nowe możliwości. Wzrost współpracy pomiędzy ośrodkami naukowo-badawczymi i przemysłem w zakresie wdrażania innowacji może przyspieszyć innowacyjność.

Potencjalnie duże wykorzystanie zaawansowanych „zielonych” technologii w produkcji, rozwój odnawialnych źródeł energii, magazynów energii oraz inteligentnej sieci energetycznej – „smart grid” – to obszary, w których Polska może znaleźć swoją niszę.

Rodzimy rynek jako silny inkubator nowych technologii, konieczność zwiększenia udziału recyklingu pod wpływem wdrażania gospodarki obiegu zamkniętego (GOZ), dynamicznie postępująca cyfryzacja usług publicznych – wszystkie te trendy tworzą sprzyjające środowisko dla rozwoju.

Utrzymujące się zainteresowanie zagranicznych inwestorów w uruchamianiu produkcji komponentów w Polsce pokazuje, że jesteśmy postrzegani jako atrakcyjna lokalizacja. Rosnący eksport i poszerzanie rynków eksportowych polskich firm to kolejny pozytywny sygnał.

Zagrożenia – czego musimy się wystrzegać

Delokalizacja produkcji i inwestycji to realne zagrożenie w globalizującym się świecie. Postępujący wzrost cen energii elektrycznej może osłabiać konkurencyjność polskiego przemysłu. Wzrost cen i utrudniony dostęp do surowców i komponentów to problem, który pojawił się szczególnie ostro podczas pandemii i wojny w Ukrainie.

Inflacja legislacyjna i nadmierna regulacja mogą spowalniać rozwój przedsiębiorstw. Odpływ specjalistów za granicę oraz mała liczebność kadry na polskim rynku to poważne wyzwanie demograficzne. Wolny rozwój szkolnictwa branżowego i niedobór wykwalifikowanych pracowników z wykształceniem średnim technicznym to problem strukturalny.

Utrata przewagi demograficznej, ryzyko niezachowania ciągłości produkcji z uwagi na długi łańcuch dostaw, duża zależność gospodarki od koniunktury na rynkach europejskich i światowych – wszystkie te czynniki mogą wpływać negatywnie na rozwój polskiego przemysłu.

Koncentracja wiedzy i kapitału wokół stosunkowo niewielu firm na rynku może ograniczać innowacyjność całego sektora. Niski poziom kształcenia branżowego na uczelniach wyższych to problem, który wymaga systemowego rozwiązania.

Dodatkowe atuty w kontekście energetyki wiatrowej

Analizując przemysł pod kątem obecnych i przyszłych inwestycji w sektor lądowej oraz morskiej energetyki wiatrowej należy dostrzec dodatkowe mocne strony oraz szanse. Przyjęte w ostatnim czasie dokumenty strategiczne – Net Zero Industry Act, Wind Power Action Plan czy Europejska Karta Wiatru – oraz preferencyjne podejście UE do rozwoju przemysłu OZE pozwalają z optymizmem spoglądać na rosnącą w siłę branżę i przygotować się na jej adekwatny rozrost.

Lokalny łańcuch dostaw – klucz do sukcesu

Branża wiatrowa w Polsce od lat skupia się na rozwijaniu lokalnego łańcucha dostaw. Jak podkreśla Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej: „Jako Stowarzyszenie optujemy za usprawnieniem procedur planistycznych i permittingowych, bo wiemy, że nowe miejsca pracy, większa liczba usługodawców i współpraca międzynarodowa to szansa nie tylko dla rynku energetyki wiatrowej w Polsce, ale także dla całej krajowej gospodarki.”

Polski łańcuch dostaw dla energetyki wiatrowej obejmuje już dziś szereg firm specjalizujących się w różnych aspektach produkcji i serwisowania elektrowni wiatrowych. Od producentów wież i fundamentów, przez dostawców komponentów elektrycznych i systemów sterowania, aż po firmy świadczące usługi instalacyjne i serwisowe – polski ekosystem firm wiatrowych stale się rozwija.

Udział polskich firm w projektach offshore

Dla morskiej energetyki wiatrowej szacuje się, że udział krajowych firm mógłby osiągnąć nawet 45 procent dla polskich farm. To ambitny, ale osiągalny cel, pod warunkiem odpowiedniego wsparcia ze strony polityki przemysłowej i skutecznego wykorzystania dostępnych instrumentów finansowych.

Polskie stocznie, zakłady konstrukcji stalowych, producenci kabli i systemów elektrycznych, firmy logistyczne i serwisowe – wszystkie mają szansę znaleźć swoją niszę w rozwijającym się sektorze offshore wind. Kluczem będzie szybkie nabycie specjalistycznych kompetencji i certyfikacji wymaganych w tym wymagającym sektorze.

Wyzwania przed polskim sektorem

Procedury administracyjne – pilna reforma

Pomimo ogromnego potencjału, polski sektor wiatrowy borykał i boryka się z wieloma problemami wynikającymi z ograniczeń administracyjnych i prawnych. Długie procedury pozwoleniowe, skomplikowane procesy planistyczne, brak koordynacji między różnymi instytucjami – wszystko to spowalnia rozwój nowych projektów.

Usprawnienie procedur planistycznych i permittingowych to priorytet. System EasyPermits, który jest pilotażowo wdrażany przez lokalne władze wydające pozwolenia w Polsce, może znacząco przyspieszyć procesy administracyjne. Kluczowa będzie jego skuteczna implementacja i szerokie wdrożenie w całym kraju.

Luka finansowa – efektywne pozyskanie funduszy

Luka finansowa w wysokości 213 miliardów złotych między planami inwestycyjnymi a zidentyfikowanymi źródłami finansowania do 2030 roku to poważne wyzwanie. Niemniej instrumenty finansowe, w szczególności z funduszy unijnych, zostały zaalokowane na energetykę wiatrową.

Kwestią kluczową jest ich efektywne pozyskanie – sprawne przygotowanie projektów, skuteczne aplikowanie o środki, efektywne zarządzanie realizacją inwestycji. Wymaga to budowania kompetencji w zakresie zarządzania projektami współfinansowanymi ze środków europejskich oraz sprawnej współpracy między sektorem publicznym a prywatnym.

Rozwój kadry – inwestycja w ludzi

Rozwój energetyki wiatrowej wymaga tysięcy wykwalifikowanych specjalistów – inżynierów, techników, monterów, operatorów. Niedobór wykwalifikowanych pracowników z wykształceniem średnim technicznym i wolny rozwój szkolnictwa branżowego to problem, który wymaga pilnego rozwiązania.

Potrzebne są programy kształcenia skierowane specyficznie na sektor energetyki wiatrowej, współpraca uczelni z przemysłem, praktyki i staże dla studentów, kursy przekwalifikowania dla pracowników z sektorów tracących na znaczeniu. Inwestycja w kapitał ludzki to inwestycja w przyszłość polskiej energetyki wiatrowej.

Perspektywy rozwoju – wizja na przyszłość

Lata 2024-2030 – dekada dynamicznego wzrostu

Najbliższe lata będą kluczowe dla rozwoju energetyki wiatrowej w Polsce. Realizacja planów zakładających osiągnięcie 14 GW mocy na lądzie i 5,9 GW mocy na morzu do 2030 roku wymaga uruchomienia nowych inwestycji o bezprecedensowej skali.

Każdego roku będzie musiało powstawać kilkaset nowych turbin wiatrowych na lądzie i pierwsze duże farmy na morzu. To oznacza tysiące miejsc pracy w fazie budowy i setki trwałych miejsc pracy w fazie eksploatacji. To również ogromne zamówienia dla polskiego przemysłu – fundamenty, wieże, komponenty elektryczne, systemy sterowania, usługi transportowe i montażowe.

Lata 2031-2040 – dojrzały sektor

W drugiej dekadzie transformacji energetycznej energetyka wiatrowa powinna osiągnąć dojrzałość. Według planów, do 2040 roku Polska powinna dysponować 20 GW mocy na lądzie i 18 GW mocy na morzu. To oznacza, że wiatr będzie jednym z głównych filarów polskiego systemu elektroenergetycznego.

Dojrzały sektor to nie tylko nowe inwestycje w nowe moce, ale również serwis i modernizacja istniejących farm, repowering starszych instalacji, rozwój magazynów energii i inteligentnych sieci. To wszystko to możliwości dla polskiego przemysłu i polskich firm.

Wizja na 2050 – pełna dekarbonizacja

W perspektywie do 2050 roku, kiedy Europa ma osiągnąć neutralność klimatyczną, energetyka wiatrowa powinna dostarczać większość energii elektrycznej w Polsce. Wykorzystanie pełnego potencjału Bałtyku (33 GW offshore) i dalszy rozwój farm lądowych może sprawić, że wiatr będzie zaspokajać 60-70 procent zapotrzebowania na energię elektryczną.

To wymaga nie tylko budowy nowych mocy wytwórczych, ale również masywnej modernizacji sieci przesyłowych i dystrybucyjnych, rozwoju magazynów energii na wielką skalę, integracji z innymi źródłami odnawialnymi (fotowoltaika, biomasa) i z energetyką jądrową. To wizja ambitna, ale osiągalna.

Rola współpracy międzynarodowej

Polski przemysł może wykorzystać rozwój energetyki wiatrowej w całej Europie. Polskie firmy kierują około 80 procent swojego eksportu na rynek UE. Krajowe przedsiębiorstwa mają silne więzi z gospodarką UE i dysponują wiedzą, jak prowadzić działalność gospodarczą w krajach Wspólnoty.

Większość inwestycji wiatrowych w Europie w najbliższych latach będzie rozwijanych na terenie UE, gdzie polscy przedsiębiorcy mają już ugruntowaną pozycję. To szansa nie tylko na dostawę komponentów dla polskich projektów, ale również na eksport produktów i usług na rynki europejskie.

Współpraca z wiodącymi europejskimi producentami turbin, wymiana doświadczeń z innymi krajami Bałtyku (Dania, Szwecja, Niemcy), uczestnictwo w europejskich projektach badawczo-rozwojowych – wszystko to może przyspieszyć rozwój polskiego sektora i umocnić jego pozycję konkurencyjną.

Podsumowanie

Energetyka wiatrowa w Polsce stoi przed bezprecedensową szansą rozwoju. Ambitne cele – 20 GW łącznej mocy do 2030 roku i 38 GW do 2040 roku – wymagają masywnych inwestycji rzędu setek miliardów złotych. To wyzwanie, ale jednocześnie ogromna szansa dla polskiego przemysłu.

Polski sektor przemysłowy ma mocne fundamenty – wykwalifikowaną kadrę, sprawdzone zakłady produkcyjne, dobrą lokalizację geograficzną, rosnące doświadczenie w produkcji komponentów dla energetyki wiatrowej. Słabości – niedostateczna kapitalizacja firm, luki w łańcuchu dostaw, problemy z procedurami administracyjnymi – są znane i można nad nimi pracować.

Szanse są ogromne – funkcjonowanie w ramach wspólnego rynku europejskiego, preferencyjne traktowanie przemysłu OZE przez Unię Europejską, dostępność funduszy na transformację energetyczną, rosnące zapotrzebowanie na komponenty i usługi wiatrowe w całej Europie. Zagrożenia – konkurencja azjatycka, ryzyko delokalizacji produkcji, problemy z dostępem do kapitału i wykwalifikowanej kadry – wymagają czujności i aktywnego zarządzania.

Kluczem do sukcesu będzie sprawna realizacja planów inwestycyjnych, efektywne wykorzystanie dostępnych funduszy, usprawnienie procedur administracyjnych, budowa lokalnego łańcucha dostaw i inwestycja w rozwój kadry. Polski sektor energetyki wiatrowej ma wszystkie atuty, aby stać się jednym z filarów polskiej gospodarki i znaczącym graczem na europejskim rynku OZE.

Najbliższe lata pokażą, czy wykorzystamy tę szansę. Stawka jest wysoka – bezpieczeństwo energetyczne Polski, realizacja celów klimatycznych, rozwój nowoczesnego przemysłu, tysiące nowych miejsc pracy. To rewolucja przemysłowa XXI wieku, która dzieje się tu i teraz. Czas działać.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry